Post

Zapraszam na salon(y)

Leave a reply

Urządzanie salonu zaczęłam od zaplanowania miejsca na książki, płyty i filmy. Kolekcja wypełniła całą, prawie 8 metrową ścianę, która jest tłem dla kanapy z fotelami i stolika. Na 25 m2 zmieściło się jeszcze pokaźne biurko i komoda pod telewizor. Pokój jest bardzo duży ale ze względu na nietypowy kształt i dwie pary drzwi, które prowadzą na korytarz i do sypialni nie jest zbyt ustawny. Salon to spełnienie mojego eklektycznego marzenia… białe, nowoczesne regały, własnoręcznie wykonane półki ze skrzynek, meble vintage kupione na giełdzie z używkami oraz dużo gadżetów i pamiątek… być może “designerskie oczy” zaleją się łzami… ale ja uwielbiam nasz salon.

lisianora 168

Większość ścian jest pomalowana na biało. Jedynie za półkami na “bibliotekę” położyliśmy tapetę w szarą kratę żeby uniknąć nadmiernego brudzenia się tej ściany.  Demontaż półek do malowania teoretycznie jest możliwy…ale chyba nie chcę sprawdzać jakby taka operacja przebiegała.

lisianora 194

 

lisianora 200

Kanapę z dwoma fotelami kupiłam na targu w miejscowości Czacz (po drodze między Poznaniem i Lesznem)

lisianora 210

lisianora 220

Miejsce do pracy i część muzycznej kolekcji

lisianora 236

Jeden z moich skarbów znaleziony na śmietniku

lisianora 238

Konik kupiony na pchlim targu MauerPark w Berlinie

lisianora 244

Układając książki próbowaliśmy znaleźć jakiś klucz… roboczo przykleiłam kartkę z nazwą “kategorii” książek na danej półce… porządek utrzymaliśmy przez jakieś 2 miesiące. Kartka została, książki “się pomieszały”

lisianora 246

lisianora 248

Babcia ❤ i Maneki Neko

lisianora 256

Okrągłe ramki z Empiku

lisianora 258

Stare, złote ramki kiedyś kupiła dla mnie mama. Wyrzuciłam szybki a do ich kartonowych tyłów przyczepiam polaroidy.

lisianora 260

Małe lusterka (podobno z Maroka) znalazłam za grosze na El Rastro w Madrycie

lisianora 264

Ukochany Zenit. Niestety już tylko w roli ozdoby i pamiątki.

lisianora 282

Komodę również kupiłam w Czaczu za mniej niż 100 zł

lisianora 296

lisianora 298

lisianora 274

Skrzynki idealnie nadają się do przechowywania filmów. Po nałożeniu białej farby podkładowej do drewna, pomalowałam je farbą do ścian. Eksperyment się udał. Polecam bo farby ścienne są tańsze i jest większy wybór kolorystyczny niż farb do drewna.

lisianora 302

Uroda naszych mebli budzi delikatnie mówiąc kontrowersje… do czasu kiedy ktoś na nich usiądzie… są super wygodne i tym podbijają serca przeciwników “Ludwika”

lisianora 304

Blat stołu

lisianora 232

Mała komoda z Czaczu (pierwsza w kolejce do renowacji, comming soon), kufer z MauerPark i lampa z Home&You

Advertisements
Post

Nowe życie taboretu ze śmieci

1 comment

Skoro chłopak pozwolił mi zabrać mebel za śmietnika i wlec go ze sobą do domu prawie 100 km to czuje się w obowiązku pokazać, że było warto

Dzisiejszy post  jest o bardzo szybkiej i łatwej “domowej renowacji” taboretu. Koszt całkowity – 30 zł. Czas- ok 2,5 h

1

Lista zakupów:

– materiał tapicerski: 20 zł

– pinezki tapicerskie: 5 zł

– farba do drewna: ok 10 zł

Oprócz tego potrzebne są:

– młotek, gwoździki

– nożyczki

– miara

– taśma np papierowa

– cążki/kombinerki

– opcjonalnie zszywacz tapicerski, który zabawę przyspieszy i ułatwi

2

 

Zaczęłam od usunięcia starej “drugiej” tapicerki przymocowanej zszywkami

3

4Następnie przymierzyłam materiał i docięłam oczywiście z “zapasem” żeby podwinąć go pod siedziskiem

5Obijanie nową tkaniną zaczęłam od mocnego naciągnięcia materiału i wbicie 4 małych gwoździ w rogach

6

7Niestety nie mam zszywacza tapicerskiego więc użyłam pinezek meblarskich, które wbijałam młotkiem

8Chciałam przemalować tylko fragment nóżek więc odmierzyłam równą odległość i na odpowiedniej wysokości okleiłam nogi taśmą (papierowa na pewno lepiej się sprawdzi niż ta, której użyłam)

9Ostatnim akordem było pomalowanie wałkiem nóg stołka do zaznaczonej taśmą wysokości

11Nie jest to może “pixel perfect” ale już nie wygląda jak ze śmietnika 🙂

P.S. W sklepach internetowych jest olbrzymi wybór tkanin tapicerskich. Olbrzymie potrafią być również ceny… Materiał, który użyłam kosztował ok 150 zł za metr bieżący o szerokości 2,8. Zadzwoniłam do sklepu, w którym go wznalazłam i spytałam czy na pewno nie mają jakiś skrawków, bo nie chce kupowac tyle materiału żeby użyć 1/3. Poszukali, oddzwonili i dostałam ilość, którą potrzebowałam za 20 zł. Deal życia! Polecam też zadzwonić jeśli znajdziecie WASZ materiał a potrzebujecie go np. 30 cm…

Post

customMade as hell za 10 zł

1 comment

Mam wrażenie, że za każdy “niestandardowy” kolor lub aplikację na meblu płaci się w grubych stówach. Dzisiaj pomiędzy śniadaniem a kawą pomalowałam nowe łóżeczko w domu inwestując w to 10 zł wydane na puszkę farby. Niski budżet i super satysfakcja. Polecam. Namalujcie sobie meble ludzie!

Lista zakupów/ potrzeb:

– Tektura do wykonania szablonu

– Nożyk do tapet

– Ołówek, linijka itp w zależności od wybranego wzoru

– Kawałek gąbki

– Taśma klejąca

– Farba (ilość i rodzaj w zależności do malowanej powierzchni)

DSC_0609

W pierwszej kolejności wybrany wzór przenosimy na tekturę i wycinamy niezastąpionym nożykiem do tapet. Dla porównania średniej wielkości szablon z kiczowatymi wzorami w marketach budowlanych kosztuje ok 40 zł. Wycięty kształt przyklejamy na wybrany mebel taśmą klejącą.

DSC_0614

 

DSC_0617

 

DSC_0612

 Użyłam żółtą farbę, która została mi po poprzednich zabawach z meblami i szarą (250 ml), która kosztowała 9 zł. Na pewno można dostać tańsze emalia. Ja ze względu na zastosowanie kupiłam jakąś super atestowaną do pomieszczeń medycznych, przyjazną dzieciom etc. Z całej puszki zużyłam może 40 ml. Myślę, że 250 ml wystaczyłaby spokojnie na przemalowanie np. frontów szuflad średniej wielkości komody.

Podczas malowania trzeba uważać żeby gąbka nie wpiła zbyt dużo farby. Najlepiej po namoczeniu w puszce trochę ją “wydusić” o starą gazetę albo tekturę.

DSC_0618 DSC_0620

Po wypełnieniu farbą aplikacji, pomalowałam również obramowanie łóżeczka małym wałkiem. Gładkie powierzchnie najlepiej maluje się wałkiem z gąbki.

                                                                                                        DSC_0628

 

DSC_0630 DSC_0631

Kiedy farba przeschnie odklejamy szablon i nierówności poprawiamy namoczonym w rozpuszczalniku (zmywacz do paznokci sobie poradzi) wacikiem/patyczkiem. Jeśli wybieramy emalię akrylową to nie potrzeba nam nawet rozpuszczalnika, ten rodzaj farb jest rozpuszczalny w wodzie więc wystarczy wilgotna szmatka do wyrównania linii (lub umycia plam na podłodze).

DSC_0635

 Najwięcej pracy i czasu włożyłam w wycięcie szablonu ale jeśli chcemy odrysować coś prostego jak gwiazdki czy koła cała zabawa znacznie przyspiesza. Malowanie aplikacji i ramek na obu ścianach łóżeczka zajęło mi godzinę. Za farbę jak już wspominałam zapłaciłam mniej niż 10 zł. Resztę potrzebnych rzeczy miałam w domu (jeśli ktoś ich nie ma to za tekturę i gąbkę zapłaci 2 zł).

Efekt może nie jest powalający. Widać  ruchy “niepewnej ręki” ale myślę, że fajniej  mieć taki trochę inny, super customMmade mebel z Ikei niż szafę/ komodę/ łóżko identyczne jak nasz sąsiad, ciocia i lekarz w gabinecie… a przy tym nie zbankrutować.

DSC_0639

DSC_0643

 

Tyle farby mi zostało… tak mało mebli w domu

 

 

Post

Balkon i okropny “oranż”

Leave a reply

Tak długo zbierałam się do “dokończenia” balkonu, że nie zauważyłam kiedy skończyło się lato.

Balkon to nasze ulubione miejsce w domu i wszystko byłoby pieknie gdyby nie ten pomarańcz na ścianach- wynik radosnej twórczości administracji z przed kilku lat.

Czy można wybrać gorszy kolor dla balkonów w ponad stuletniej kamienicy? Nie… No chyba, że fiolet.

Balkon ma ok 10m2 więc powierzchnia całkiem fajna tylko mało ustawna ze względu na kształt półkola.

Koszt całego urządzenia od podłogi po lampki to niecały 1000 zł.

balkon1

Widok ogólny 

Podłoga modułowa z Ikei – super łatwa w ułożeniu

balkon5

Na półce ze skrzynki stoi jedyna roślina, której nie udało mi się zabić- kaktus

balkon8

Lawkę z palet zrobiłam już rok temu. Przestrzenie między paletami super się sprawdzają jako półki na browarki i koty 😉

balkon4

Okrągły, metalowy stolik kupiłam na przecenach w Ikei za 50zł.

balkon3

Stara rama dosłownie wyciągnięta ze śmietnika i sygnałówka kupiona w sklepie ze starociami na katowickim Nikoszowcu

balkon7

Siatkowe zasłony nie chronią szczególnie przed słońcem ale nadają fajny klimat. Powiesiłam lampki na energię słoneczną, i sznur tradycyjnych na prąd –  alternatywa na pochmurne dni.

Post

Łazienka z kościelną posadzką

Leave a reply

Leżąc w wannie u moich rodziców, przypomniałam sobie jak bardzo jestem zadowolona z zaprojektowania i urządzenia ich łazienki.

Cel był jeden- jasna, sterylna i niezagracona łazienka “do relaksu” (mają to szczęście, że pralka etc. znajdują się w innej łazience).

Na ściany wybrałam moje ukochane, białe płytki Tubądzin z kolekcji Macieja Zienia (serio…), które po prostu nie mogą źle wyglądać i pasują do pomieszczeń w różnych stylach. (http://www.tubadzin.pl/pl/collection/192)

Minimalistyczną biel na ścianach kontrastują bogato zdobione kafle na podłodze, które nadają całego charakteru. Zdanie brzmi jak z katalogu ale to prawda 🙂 Płytki podłogowe również są z kolekcji Zienia dla Tubądzin.

Reszta wnętrza to prostokątna wanna, zlew, prosta, podwieszana szafka, lustro bez ramy i typowe pokojowe lampy na suficie, i nad lustrem.

This slideshow requires JavaScript.

P.S. jakość zdjęć kiepskiego telefonu

Post

Moja NIEmodna kuchnia

1 comment

Wiem, że kuchnie teraz są biało-szaro-czarne, najlepiej z “przeźroczystymi” krzesłami i obowiązkowo z ziołami w designerskich doniczkach… ale za bardzo lubię starocie i jestem fatalna z roślinami.

 

Post

tiulPONY

Leave a reply


Ostatnio zastanawiającą karierę w dodatkach do domu robią tiulowe pompony. Ładne to, takie delikatne ale sprzedawanie troche kolorowej siatki zwiniętej w kulkę za kilkanaście-kilkadziesiąt złotych to lekka przesada. Chciałam sprawdzić ile faktycznie materiałów i czasu trzeba włożyć w wykonanie pompona… wynik to niecałe 4 zł za sztukę i 10 minut wykonania. Łatwiejszym i tańszym DIY jest chyba tylko przewiązanie wstążki wokół słoika i włożenie do niego świeczki 😉 Serio polecam, dziewczyny i koty lubią takie rzeczy.

DSC_0294

Potrzebujemy: tekturę, z której wytniemy 2 koła, tiul w rolce- ja używałam takiego 15 cm o długości 19 m, wydaje mi się,że to optymalna szerokość żeby przeciągać rolkę przez tekturę. Tiul o takich rozmiarach kosztuje ok 3-4 zł i łatwo go znaleźć w sklepach z asortymentem weselno-restauracyjnym. Ja mój kupiłam w sklepie wszystkodlarestauracji.pl. Oprócz tego potrzebujemy  jakiś cyrkiel/kubeczek do odrysowania kółek na tekturze i kawałek wstążki albo cienki pasek tiulu do przewiązania pompona.

DSC_0296

Przygotowałam dwa pompony o średniej wielkości, jeden o średnicy 16 cm a drugi 20 cm. Na każdy zużyłam po jednej rolce tiulu.  Zaczynamy od wycięcia 2 identycznych kół o wybranej przez nas średnicy z dziurkami w środku przez którą będziemy przeciągać materiał. Jeśli będziecie używać tiulu w takim rozmiarze jak ja to wystarczy, że dziurka w środku będzie  mieć średnicę 6-7 cm.

DSC_0297

Dwa wycięte koła przykładamy do siebie i obwijamy na nie tiul.

DSC_0298

Następnie nacinamy tiul i zapierając nożyczki pomiędzy dwie tektury w środku- tniemy dookoła.

DSC_0299 DSC_0301

Radzę trzymać jedną ręką całość podczas cięcia żeby się nie rozpadło. Po przecięciu na całej długości, delikatnie rozsuwamy tektury i wstążką przewiązujemy mocno pompon w połowie. Ściągamy tekturki … i jest. Na prawdę spoko to wygląda. Nie ma wstpompon1ydu 🙂

DSC_0303 DSC_0307

DSC_0304